Ten ostatni w październiku przygotował kolejną edycję coraz ciekawszych „Spotkań”, czyli festiwalu teatrów lalkowych. Tym razem do mocnej europejskiej stawki dołączy nawet teatr z Chin. Ważnym wydarzeniem jest festiwal billboardowy Galerii Rusz — Art Moves [Sztuka Porusza]. Sztuka „ruszowców” jest bliska idei Europejskiej Stolicy Kultury — włącza w sferę odbioru nawet zwykłego przechodnia, angażuje mieszkańców, daje do myślenia. Kina studyjne Torunia — „Centrum” w CSW i „Nasze” zaskakują nowym repertuarem. Smakowicie zapowiada się Biennale w Wenecji koło Żnina. Pomysł mocno „odjechany”, miejmy nadzieję, że wypali.
No to zaczynamy europejską jesień kulturalną.
Jarek „Jarry” Jaworski
Redaktor naczelny

Biennale Wenecja

Nie ma chyba osoby w świecie sztuki, która nie znałaby słynnego Weneckiego Biennale — wielkiego targowiska najnowszych trendów artystycznych. Polacy nie gęsi i też mają swoją Wenecję i swoje biennale. Od tego roku startuje ono w słynącej dotąd z kolejek wąskotorowych Wenecji pod Żninem. Liderami tej tajemniczej inicjatywy są artyści z grupy Gruba Najgorsza.
Grupa zaprosiła do udziału w Biennale środowiska artystyczne, designerów, architektów i „wszystkie uzdolnione osoby”. Finałem tego szerokiego konkursu będzie stworzony z wybranych przez artystyczne jury projekt wystawienniczy ulokowany na polach wokół dróg dojazdowych do podżnińskiej Wenecji. Autorzy zwycięskiego projektu otrzymają 10 000 zł na jego realizację oraz główną nagrodę w wysokości 4 000 zł.
Grupa Gruba Najgorsza ma na koncie rozliczne działania podejmujące temat obiegu i instytucji sztuki. Zapowiada się więc mocno anarchizujący projekt, który — mamy nadzieję — doczeka się reakcji w tej „drugiej”, włoskiej Wenecji.
Kongres Kultury Polskiej kontynuowany w Toruniu?
Zakończył się Kongres Kultury Polskiej w Krakowie. Wydarzenie przerosło założenia i przewidywania organizatorów. Kongres stał się polem bitwy o przyszłość kultury w Polsce i przyniósł wiele znaczących decyzji dotyczących między innymi mediów publicznych, edukacji, tańca, teatru i muzyki w Polsce. Co ważne — już w połowie października polscy twórcy spotkają się ponownie — tym razem w Toruniu.

W trzydniowym Kongresie Kultury Polskiej wzięło udział prawie 1,5 tys. osób, a 15 tys. śledziło obrady za pośrednictwem relacji w Internecie.
„Kultura odzyskała swój głos”
— komentował krytyk Roman Pawłowski i dodawał, że wreszcie różne środowiska kulturalne artykułują jasno swoje poglądy i słuchają się nawzajem. A tego od dawna nie było.
Kongresowi towarzyszyła niesamowita atmosfera intelektualnego spotkania. W salach obrad i kuluarach przewijali się najwięksi polscy artyści i intelektualiści, zawzięcie dyskutujący ze sobą o tym, co należy w Polsce zmienić by wreszcie Polacy zaczęli poważnie traktować kulturę. Bo — jak mówił podczas uroczystości podsumowania Kongresu aktor i parlamentarzysta Jerzy Fedorowicz: „Podstawowa suwerenność narodu wyraża się w kulturze”.
Uczestnicy kongresu dowodzili, iż nasz kraj przeżywa prawdziwy kulturalny boom. „Przeżywamy eksplozję talentów” — głosił dyrektor Instytutu Mickiewicza Paweł Potoroczyn. Podawano twarde liczby —
1 złotówka zainwestowana w kulturę przynosi 5,50 zł zysku.
Kongres podkreślił konieczność wzmocnienia wsparcia państwa dla kultury. Powstała petycja domagająca się podwojenia nakładów na kulturę z obecnych 0,5% do 1% budżetu państwa.

W Krakowie obecni byli przedstawiciele Miejskiej Instytucji Kultury TORUŃ 2016, którzy nawiązali wiele cennych dla walki o miano Europejskiej Stolicy kultury kontaktów. Ale to nie jedyny toruński akcent. W Toruniu na „pokongresową dogrywkę” umówili się przedstawiciele świata muzyki. Z kolei pomiędzy 11, a 13 października odbędzie się w Toruniu Kongres Twórców Kultury Polskiej, organizowany przez Związek Zawodowy Twórców Kultury. TOST będzie informował o tych wydarzeniach.
Debata nad polską kulturą dopiero się zaczyna.
Nowego TOSTa możecie przeczytać w Internecie lub znaleźć w Krzywej Wieży i innych kulturalnych punktach Torunia.